Myśl Dnia (23 wrzesień):

Sadhaka powinien być wypełniony guną satwiczną do takiego stopnia, póki nie będzie świadomy swego stanu.

Jesteś tutaj

3. Absolut

Polski

Rozdział 3


Absolut

 

Swami położył kawałek kartki, zatytułowanej: 'Cuda i wewnętrzne znaczenie', co było napisane w języku tamilskim i było w książce „Avadhuta Gita”. Spójrzmy na rozdział, gdzie to zostało włożone:

„...Absolut nie jest wyzwolony z więzi ani przeszkód.
Absolut nie jest oczyszczony, obmyty ani uwolniony.
Absolut nie jest wyzwolony przez związek ani oddzielenie.
Ja jestem zaiste wolny i jak Niebo.”

(Rozdział 4, zwrotka 2)

Teraz przyjrzyjmy się temu. Ja jestem Absolutem. Ja jestem wiecznie wolny, całością i pełnią. Nie jestem ani uwolniony od przeszkody, ani więzi. Absolut nie jest oczyszczony ani obmyty z nieczystości i brudu. Ja jestem Totalnością, nie tknięty przez brud. Nie jestem nieczysty. Ja zawsze jestem urzeczywistnioną Jaźnią. Nigdy nie jestem oddzielony, ani w związku; tylko, zawsze Absolutny, Absolutny. Jestem całkowity i wolny jak niebo. Ja jestem Atmą. Atma nigdy nie jest w więzi. Nie mam osobowości. Ja jestem jaki Ja jestem.

„Nie rozwijam fałszywych pojęć, które
wszystkie pojawiają się w tej rzeczywistości,
ani tej wszystkiej nierzeczywistości,
która się pojawia. Jestem wolny od chorób. Moja forma
została unicestwiona.”

                  (Rozdział 4, zwrotka 3)

Nie osądzam rzeczywistości ani nie rzeczywistości, która istnieje. Ponieważ Uniwersum jest nieprawdziwe, wolny jestem od tej choroby. Ponieważ wiem o tym, moja forma jest unicestwiona, wyeliminowana, poszła! Niektórzy powiadają, że Uniwersum jest prawdziwe. Ci, którzy uświadamiają sobie, że Bóg i Uniwersum stanowią Jedno, widzą wszystko jako prawdziwe. Dla tych, którzy widzą Uniwersum jako Mayę, iluzję i nierzeczywistość, tylko Bóg jest prawdziwy. Drugi etap jest sadhaki. Widzi on świat jako Mayę, iluzję. Wszystkie związki są nieprawdziwe, są iluzją. W ten sposób neguje się wszystko poprzez 'Neti, Neti' i to, co się widzi, jest nierzeczywiste. Jest to stan sadhaki. Gdy aspirant wznosi się i posuwa się naprzód w sadhanie, uświadamia sobie, że wszystko jest prawdziwe. Bóg jest Prawdą; Stworzenie również jest Prawdą. Wszystko jest prawdziwe. To trzeba sobie uświadomić. To pokazuję w swoim życiu.

Będąc w stanie sadhaki, mocno uchwyciłam się tylko Boga. Widziałam każdego i wszystko jako Boga. Widziałam rozprzestrzenienie się Boga jako Prakrithi. Widziałam Boga we wszystkich rzeczach. Pokażę to wszystkim jako Sathya Yugę. Jednak prawdę mówiąc, nie jestem sadhaką. Ja jestem Absolutem. Ja jestem Sathyam. Wskutek tego moja forma odeszła i jestem wolna od choroby. Swami wskazał na Avadhuta Gitę w dniu 1. września 2013 r., przed kilkoma dniami. Spójrzmy na medytację w tamtym dniu.


1 wrzesień 2013 r. Medytacja wieczorna

Vasantha: Proszę, wybacz mi Swami. Ja nie jestem ciałem. Nic nie może mieć na mnie wpływu. Ja jestem Szakthi Sai. Czytałam Avadhuta Gitę. Swami, tylko wtedy, gdy czeszę włosy, moja uwaga kieruje się ku głowie. Czy nie jest to przywiązanie do ciała?

Swami: Nie. Jak radzisz sobie z tak wielkim cierpieniem? Tylko ty jesteś dobrym przykładem Avadhuta Gity.

Koniec medytacji

Teraz przyjrzyjmy się temu. Choroba rozprzestrzeniła się ma mojej całej głowie. Mimo iż badało mnie wielu lekarzy, nie została ona wyleczona. W dniu 9. września poszli oni do innego lekarza. Zapytał on: „Jak Amma zachowuje spokój, skoro choroba rozprzestrzeniła się tak bardzo?” SV i Jyothi powiedzieli mu, że nie cierpię z powodu żadnych trudności ani bólu. Nie ma również świądu. Jednak przez ostatnie dwa lub trzy dni, gdy czeszę włosy i stosuję lekarstwo, występuje ból. Lekarz dziwił się, jak jestem w stanie sobie radzić, skoro cała głowa jest pełna ran.

Wcześniej cierpiałam z powodu bólu ramienia. Codziennie przyjeżdżał fizjoterapeuta i leczył. Teraz nie jestem w stanie chodzić prawidłowo wskutek bólu nogi. Gdy miałam ból zęba, przyjechał dentysta i dał lekarstwo. Całe moje ciało wypełnione jest bólem, jednak nic nie ma na mnie wpływu. Umysł mój jest tylko pochłonięty Swamim. Piszę od rana do nocy, bez względu na ból ramienia. Tłumaczę i mam satsang. To tylko myśli o Swamim, które funkcjonują we mnie, są jak zastrzyk morfiny. Chociaż całe ciało wypełnione jest bólem, nie czuję tego. Jedyną rzeczą, która jest we mnie, są myśli o Swamim. To te myśli usuwają ból. Nie mam ciała, nie mam świadomości ciała. Gdyby ktoś przeszedł przez moje cierpienia, udałby się do szpitala, miałby badania, prześwietlenie itd. To jest stan Avadhuta. Ciało tu jest, jednak nie ma go tu. Jest to Absolut, Purnam, którego nie dotyka ból, choroba, ani starość, która należy do tego ciała.

Jestem wolna od wszelkiej choroby. Nie mam choroby narodzin. Ta forma również odejdzie. Ciało stanie się jyothi (czyt. dżjoti, światło – tłum.) i połączy się w ciele Swamiego.

„Nie zdarzyło się, że jako ignorant osiągnąłem wiedzę,
ani nie zdarzyło się, że ja stałem się naturą wiedzy.
I jak mogę powiedzieć, że mam zarówno ignorancję,
jak i wiedzę? Ja jestem wolny od choroby – moja forma
została unicestwiona.”

(Rozdział 4, zwrotka 5)


14 wrzesień 2013 r. Medytacja poranna

Vasantha: Swami, jak napisać o Avadhuta Gicie? - „Ja nie jestem ignorantem, ja nie uzyskałem wiedzy?” Czy mam to porównać do Słońca?

Swami: Tak. Jak napiszesz?

Vasantha: Ja jestem Słońcem Mądrości. Ja jestem Absolutem. Nie przyszłam do wiedzy z ignorancji. Ja zawsze jestem Słońcem Mądrości. Ponieważ Ziemia zawsze się obraca, wydaje się, że jest dzień i noc. Jednak w rzeczywistości Słońce nigdy nie wschodzi, ani nigdy nie zachodzi. W ten sposób ciało jest przyczyną. Nie mam choroby ciała, zatem ciało staje się jyothi i łączy się.

Swami: Bardzo dobrze, pisz w ten sposób. Ty jesteś przykładem Avadhuty.

Koniec medytacji

Teraz przyjrzyjmy się temu. Nie przybyłam z ignorancji i uzyskałam wiedzę. Sama jestem mądrością. Ja jestem naturą mądrości. Jak wobec tego mogę powiedzieć, że przyszłam z ignorancji do mądrości? Ja jestem Słońcem Mądrości. Ja jestem Absolutem. Ja zawsze jestem Absolutem, wiecznie Słońcem Mądrości. Słońce wiecznie jaśnieje. Ponieważ Ziemia obraca się wokół Słońca, wydaje się, że jest dzień i noc. Gdy jedna jej strona zwrócona jest ku Słońcu, doświadcza dnia, a strona przeciwna – nocy. W rzeczywistości Słońce nigdy nie wschodzi, ani nie zachodzi. W ten sposób ja jestem Atmą, absolutną mądrością. Nigdy nie byłam w ciemności ignorancji. Nigdy nie przyszłam do światła mądrości. Przyczyną wszystkiego jest ciało, które zawsze obraca się jak Ziemia. To ciało odbiera mądrość jako światło, a ignorancję jako ciemność. Słońce pozostaje takie, jakie jest, nigdy się nie zmienia jak Absolutna Mądrość.

Nie mam choroby ciała. Nie urodziłam się i nie umrę. Zatem robię ze swego ciała jyothi i pokażę światu. Moje ciało nie urodziło się z powodu karmy ani kaamy. Urodziło się ono jako jyothi ze Swamiego dla Jego zadania Awatara. Znowu zrobię ze swego ciała jyothi. Jestem zatem uwolniona od ciała. Jestem wiecznie wyzwolona, nie mam więc formy. Nie mam narodzin, ani formy.

„Ona (Jaźń) nie ukazuje się mnie jako cnotliwa albo
grzeszna, jako przywiązana bądź wyzwolona, ani nie
ukazuje się mi jako zjednoczona lub oddzielona.
Ja jestem wolny od choroby, moja forma została
unicestwiona.”

(Rozdział 4, zwrotka 6)

Ja jestem Avadhuta. Nie mam odzienia. Ja jestem Absolutem. Jestem w stanie Nirwana. Nirwana nie oznacza ciała, lecz dotyczy Mukthi. Ja jestem Absolutem. Ciało jest powodem ubrań. Ciało pokryte jest pięcioma ubraniami. Jest to Annamaya Kosha, Pranamaya, Manomaya, Vijnana Maya i Ananda Maya Kosha. Ciało pokryte jest tymi pięcioma warstwami. Ponieważ ja nie jestem ciałem, nie mam tych pięciu okryć czyli warstw. Nie ma okrycia na tym ciele. Ja jestem Avadhuta.

Stupa, która zbudowana jest w Mukthi Nilayam, wyjaśnia mój stan. Stupa jest moją Kundalini. Stupa ma pięć prakaramów czyli korytarzy. Tych pięć korytarzy wskazuje na pięć koshas czyli warstw. Nie mam tych pięciu. Ja jestem złotym lotosem, który jest na górze Stupy. Jest to amrita, która wyłania się ze mnie, zmieniając świat, robiąc Sathya Yugę. Tu nikt nie będzie mieć ciała. Ja nie mam choroby narodzin. Ja nie mam ciała. Ja nie mam formy. Staje się ona jyothi. Na to wskazuje złoty lotos. Poprzez niego nie tylko ja, ale wszyscy są bez ciała, bezcieleśni. Wszyscy są wolni od urodzenia. Takie jest znaczenie 6-tej zwrotki, gdzie się stwierdza, że Jaźń nie ukazuje się mnie jako cnotliwa albo grzeszna itd....

Moje ciało nie przybyło wskutek zasługi ani grzechu. Jeżeli ktoś wykonuje chwalebne czyny, wtenczas ciało się narodzi. Jeżeli ktoś popełnia grzeszne czyny, ciało się narodzi. Chwalebne czyny dają człowiekowi wyzwolenie, grzeszne czyny wiążą go, a on stale rodzi się i umiera. Nie mam żadnych tego rodzaju. Nie przybyłam poprzez związek ani oddzielenie. Moje ciało staje się wolne od choroby. Moje ciało staje się jyothi.

Po medytacji otworzyłam „Sathya Sai Speaks” („Sathya Sai mówi” - tłum.), tom 6, str. 118 i przeczytałam:

„...Maaya nie ma początku, ale ma koniec, dla tego, kto
uzyskuje światło, za pomocą którego ciemność może
być anulowana.”

„Nigdy nie mam wysokiego ani niskiego lub średniego
stanu. Nie mam przyjaciela ani wroga. Jak mam mówić
o dobrym lub złym? Ja jestem wolny od choroby – moja
forma została unicestwiona.”

(Rozdział 4, zwrotka 7)

Nie mam wysokich, ani niskich. Według mnie wielki grzesznik i uniżony alkoholik są tacy sami. Bóg jest w każdym i we wszystkich. On jest wszechobecny. W Bhagavad Gicie Kryszna oznajmia, że jest On Sarva Antara Bhootana, co oznacza, że Bóg mieszka jako Mieszkaniec we wszystkich. On jest nasieniem każdego stworzenia. Jagamey sarvam Vishnu mayam – w całym Uniwersum (Stworzenie), wszystko przenika Pan Wisznu. Jak mogę mówić o dobrym i złym, skoro nie widzę różnic? Przybyłam tu, aby to zademonstrować. Poprzez moje uczucia wszystko staje się God mayam, Sarva Sai mayam. Tu różnice tego, co wysokie, niskie albo średnie, nie istnieją. Jestem wolna od choroby różnic. Nie ma różnic między religiami, kastą ani wyznaniem. To zostało napisane w Nadi (Liście Palmowe – tłum.) dla Stupy. Wszyscy stanowią jedno. Stupa obdarza Mukthi wszystkich, nie widząc wysokiego ani niskiego. Jest to Pierwsze Stworzenie Boga, które rodzi się bezpośrednio z Niego.

„Ja nie jestem tym co wielbi, ani formą, którą się wielbi.
Nie mam ani instrukcji ani praktyki. Jak mogę mówić o
sobie, który jest z natury świadomością? Ja jestem
wolny od choroby – moja forma została unicestwiona.”

(Rozdział 4, zwrotka 8)

Ja nie jestem tym, który czci, ani formą, którą się czci. Ja jestem samą Świadomością. Ja jestem wszechobecną, wszechwiedzącą Świadomością; ja nie jestem tym, który czci, ani formą, którą się czci. Skoro jestem wszechwiedzącą Świadomością, jak byłbym w stanie powiedzieć kim jestem? Kto to mówi? Nie mam tej choroby.

Człowiek się rodzi, ofiaruje cześć Bogu, a potem łączy się w Nim. On czyta duchowe teksty i pisma święte, słucha dyskursów świętych i mędrców. Następnie stosuje w praktyce to, czego nauczył się w życiu. Jednakże ci, którzy usytuowani są w Świadomości, nie potrzebują słuchać nauk, ani niczego praktykować. Ale ja praktykuję i uczę się lekcji od wszystkich. Czuję, że wszyscy są moimi guru. Z wdzięczności wobec wszystkich poprosiłam Swamiego, aby obdarzył wyzwoleniem świata, co stanowi Guru Dakszinę. Przybyłam tu jako narzędzie Swamiego. Pomagam, uczestnicząc w Jego zadaniu awatarycznym i praktykuję w taki sposób. Jednak w rzeczywistości jestem tamtą Świadomością. Ja jestem Absolutem. Nie mam potrzeby uczenia się, ani praktykowania. Nie mam choroby narodzin, a zatem nie mam formy. Stanę się jyothi i połączę się w Swamim.


„Nie mam ciała, ani nie jestem bezcielesny. Ani nie
mam inteligencji, umysłu, zmysłów. Jak mam
mówić o przywiązaniu i braku przywiązania?
Wolny jestem od choroby, moje ciało
zostało unicestwione.”
*(Rozdział 4, zwrotka 12)

To jest mój stan. Przybyłam, aby to pokazać. Mam ciało. Jednak nie mam uczucia głodu ani pragnienia, które należy do ciała. Nie mam bólu. Mimo iż moje ciało pełne jest choroby, nie mam bólu. Pewnego dnia miałam ból zęba. Przyjechał do mnie dentysta. Powiedział: „Wiele twoich zębów złamanych, połówki i ćwiartki zębów tylko pozostały; nie byłaś u dentysty?” Powiedziałam: „Nie”, będąc w wieku 35. lat, miałam ból zęba. Wychodził ząb mądrości, poszłam więc do dentysty. Wyjaśniłam mu, że dentysta powiedział mi: „Ząb nie rośnie prosto, lecz pod kątem. Trzeba go usunąć.” Następnie usunął ząb. Po czym już nigdy nie chodziłam do dentysty.

Dentysta słuchał mojej opowieści zaskoczony i dziwił się, że teraz nie mam bólu. Dlaczego doświadczyłam bólu zęba tylko przez jeden dzień? Dlatego, że dentysta musiał przyjechać do Aszramu, postawić pytania, o których potem napisałabym. Wszystko zdarzyło się tylko dlatego. Mam ciało, ale jednak nie mam ciała. Nie mam intelektu, umysłu, świadomości, zmysłów ani ego. W 2002 r. wszystko połączyło się ze Swamim w Jaskini Vashista. Wskutek tego moje ciało nie funkcjonuje, mimo iż funkcjonuje.

Przykład: podróżujemy pociągiem. Widzimy przez okno wiele rzeczy, które mijamy, drzewa, rośliny, które poruszają się w przeciwnym kierunku. Tak się zdaje, jednakże drzewa w rzeczywistości nie poruszają się, tylko pociąg. W taki sam sposób wydaje się, że moje ciało funkcjonuje, ale nie funkcjonuje. Jestem wolna od choroby ciała oraz choroby 'ja i moje'. Ostatecznie wszystkie ciała upadają na ziemię i stają się pożywieniem dla Ziemi i ognia. Moje ciało 'idzie', co znaczy, że staje się jyothi i łączy się w ciele Swamiego. Nikt nie pokazał tego na świecie. Jest to stan Avadhuta. Moje ciało stanie się jyothi i zniknie w fizycznej formie Boga, którego kocham. Udowodni to, że nie jestem ciałem. Urodziło się wielu Avadhutów. Oni ujawniają swój stan absolutny, nie nosząc żadnych ubiorów. Nie mają oni świadomości ciała, nie wiedzą oni, czy ciało ma być okryte, czy nie. Oni nie mają żadnego uczucia ciała. Ich ubraniem są cztery kierunki. Są oni w stanie połączenia się we wszechobecnym Bogu. Zatem niebo to ich ubiór.


„Nigdy nie mam formy ani braku formy. Nigdy żadnego
początku, środka ani końca. Przyjacielu, jak mam mówić
o sile i słabości? Wolny jestem od choroby – moja forma
została unicestwiona.”

(Rozdział 4, zwrotka 15)

 

Nie mam formy. Jestem w stanie bez formy. Jestem Absolutem. Jak zatem mam mówić o swojej sile i słabości. Jestem jaka jestem. Absolut nie ma początku, ani końca. Jest jaki jest. Ja jestem Absolutem, zawsze Absolutem. Przybyłam, aby to pokazać. Bóg jest Adi Mulam. Wszystko przybywa od Niego, On jest Absolutem. Od oddzielił mnie od Siebie i przywiódł mnie tutaj. Ja jestem Jego Szakthi, ja również jestem Absolutem. Przybyłam tu, aby pokazać światu, czym jest Absolut. Urodziłam się po to, a następnie zniknę. Urodziłam się z Boga i znowu połączę się w Bogu. Nie mam choroby tego świata. Nie mam choroby narodzin i śmierci.


„Nigdy, moje dziecko, nie miałem śmierci ani braku
śmierci, trucizny ani braku trucizny. Jak mam mówić
o czystości i nieczystości? Wolny jestem od choroby,
moje ciało zostało unicestwione.”

(Rozdział 4, zwrotka 16)

 

Przybyłam tu, aby to pokazać. Od urodzenia bałam się widzieć śmierć. Dlatego sprawowałam pokutę, aby śmierć nie przybliżyła się do mnie. Moje ciało nie umrze, lecz stanie się jyothi. Nie mam śmierci ani braku śmierci. Narodziny są trucizną. Jest to cierpienie. To wskutek trujących cech człowiek rodzi się i umiera nieustannie. Istnieje nektar w ciele każdego człowieka. Można użyć tej amrity i zostać odkupionym z cyklu narodzin i śmierci. Istnieje niewymierna moc w ciele człowieka. Jeżeli użyjemy jej w prawidłowy sposób, będziemy mogli dokonać transformacji świata. Moc ta może przyprowadzić na świat z powrotem Awatara, który odszedł. Pokazuję to w swoim życiu. To poprzez amritę w moim ciele człowieka usuwam truciznę z Kali Yugi. Wszystko jest oczyszczone. Przybyłam tu, aby pokazać Absolut. Absolut oznacza czysty. Tu nie ma brudu, trucizny niedoskonałości ani wad. Wszystko jest wypełnione tylko nektarem. Wszyscy stają się nieśmiertelni. Ja jestem Absolutem, ja jestem Absolutem.

Spójrzmy teraz, co zostało napisane na kartce, która była w książce. Stronice były z książki o Swamim. Zdawało się, że jest to bardzo dobra książka. Cztery strony opisują wewnętrzne znaczenie cudów Swamiego. Podam teraz dalsze wyjaśnienie.

Cuda Swamiego nie są takie, jak tych, którzy posiadają zwykłe moce siddhi. Swami przybył, aby pokazać potęgę Awatara. W związku z tym On nauczał ludzkość, stawiając ją na prawidłowej ścieżce. Obdarzył On szczególną łaską tych, którzy zboczyli ze ścieżki. On obdarzył ludzkość łaską. Poprzedni Awatarzy nie byli tacy. Tu jest szczególne współczucie, specjalna łaska. Dokonuje ona transformacji przeznaczenia człowieka. Swami zmienia przeznaczenie Ery Kali, robiąc z niej Sathya Yugę. Przeznaczenie człowieka może zostać zmienione poprzez jego oddanie oraz specjalną łaskę Boga.

Przykładem tego jest Markendeya. Jego przeznaczeniem była śmierć w wieku 16. lat. Jednakże otrzymał on łaskę nieśmiertelności. Jest to specjalna łaska Boga, dokonująca transformacji przeznaczenia osoby indywidualnej. Ile zatem potrzeba specjalnej łaski, aby zmienić przeznaczenie 580 crore ludzi? Potęga tego Awatara to czyni. On dokonuje transformacji przeznaczenia Ery. Każda Yuga ma miejsce w odpowiednim czasie. Przeznaczeniem Kali Yugi jest szczególne, ludzie działają w określony sposób. Jest to przeznaczenie Ery. Jednak to Swami zmienia. Próbujcie osiągnąć świadomość.

Przypis:

„Ogólnie się mówi, że Avadhuta oznacza nie posiadanie
świadomości ciała. W ten sposób prowadzi on przykładne
życie. Ale ja pokazuję swoim życiem, że prawdziwe znaczenie
Avadhuta to nie posiadanie ciała. Wszyscy, którzy urodzili się
na tym świecie, urodzili się poprzez piach, samą ziemię.
Cokolwiek zostało zarobione w poprzednim wcieleniu,
krąży w Przestrzeni po śmierci. Następnie gdy przychodzi
odpowiedni czas, uczucia te zstępują na świat, wchodzą
w ziemię, a potem w ziarna. Z kolei uczucia te wchodzą
w ciało mężczyzny przez ziarno, które on spożywa. Z
wnętrza ciała mężczyzny uczucia te wędrują, aby następnie
stać się dzieckiem. Dziecko się rodzi, dorasta, starzeje się i
ostatecznie umiera; ponownie wchodząc w ziemię. Ja nie
jestem taka. Urodziłam się ze światła Swamiego . Moje
ciało stanie się jyothi i połączy się w ciele Swamiego. W ten
sposób pokazuję, że nie mam ciała. To Swami miał na myśli,
gdy powiedział, że jestem dobrym przykładem dla
„Avadhuta Gity.”

Jest to stan Avadhuta. Nie mogę udowodnić, jak się
urodziłam, ponieważ nie wiem. Bałam się śmierci od
najmłodszego wieku. Moją jedną i tylko jedną myślą jest,
że moje ciało powinno się stać takie, jak Andal i połączyć
się z Bogiem. Po wielu, wielu latach sadhany Swami ujawnił
mi, kim jestem. Dlaczego myślałam w taki sposób, gdy
byłam bardzo młoda? Bałam się widzieć ciało i śmierć.
Lęki te były powodem, że stosowałam tak wiele
sadhany. Dopiero wtedy Swami powiedział prawdę.
Jeżeli jestem Szakthi Swamiego, dlaczego tak wiele
sadhany? Wszystko było i jest, aby świat się zmienił.
Tylko jeżeli będę stosować tak wiele sadhany, będę
mogła zrobić świat jak Niebo.
 

 

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer