Myśl Dnia (15 listopad):

Wszystko istnieje w nas.

Jesteś tutaj

22. ŚWIĘTE ZIOŁA

Polski

Rozdział 22
ŚWIĘTE ZIOŁA

22 kwiecień 2013 r. Medytacja poranna

Vasantha: Swami, gdy powiał wietrzyk z Góry Sanjeevini*, wszyscy czuli się dobrze na Lance. Jak wiele dni biorę lekarstwo Sanjeevini i wciąż nie jestem wyleczona?

Swami: Karma 580 crore jeev będzie leczona tylko powoli.

Vasantha: Swami, czym jest japamala, którą dałeś w domu Nicoli? Co mam z nią zrobić?

Swami: Noś ją na szyi. Zrobiona jest z ziół. W ten sposób dotknie twego ciała.

Vasantha: Swami, musisz przybyć!

(*Sanjeevini – czyt. sandżiwini, tłum.)

Koniec medytacji

Teraz spójrzmy na to. Gdy Lakszmana zasłabł na polu bitwy na Lance, Pan Rama poprosił Hanumana, aby przyniósł zioła Sanjeebini. Mimo iż Hanuman szukał, nie mógł ich znaleźć, zatem podniósł Górę Sanjeevini i przyniósł ją do Lanki. Gdy wiatr z góry dotknął Lakszmana, odzyskał on przytomność. Mimo iż Swami dał lekarstwo Sanjeevini, które biorę od wielu dni, nie zostałam wyleczona. Gdy zapytałam Swamiego, powiedział On, że wszystko zostanie wyleczone powoli w związku z karmą 580 crore ludzi. Chociaż Sam Bóg dał lekarstwo Sanjeevini, nie wyleczyło mnie ono. Jak ogromną siłę ma karma! Jest to karma nagromadzona przez wszystkich na przestrzeni tysięcy wcieleń. Jest to karma 580 crore ludzi.

Nicola przywiozła japamalę, którą znalazła w swoim domu w Whitefield. Swami powiedział, że jest ona zrobiona z ziół. W środku mali, o której Swami powiedział, abym ją nosiła, był jeden koralik Rudrakszy o pięciu bokach.

Dziś przyszło zdjęcie z internetu, na którym widać, że Swami siedzi na Samadhi. Gdy to zobaczyliśmy, wszyscy byli szczęśliwi. Powiedziałam, że Swami pokazał dziś, że On na pewno przybędzie jutro. Gdy zaczęliśmy dociekać, pewna osoba powiedziała nam, że zdjęcie zrobione zostało przez kogoś jakiś czas temu. Spowodowało to we mnie ogromne cierpienie; bolał mnie żołądek i stał się ciężki. Zaczęłam pocić się bardziej. Wieczorem nie mogłam jeść. Płakałam nieustannie i nie mogłam spać. Rano nie mogłam medytować i mogłam się tylko modlić oraz recytować 'Om Namo Narayana'. A potem 'Om Sri Saio Ram.' A potem zawołałam:

„...Och, Bhakthas, Jnanis, Siddhas, Riszis, Jeevan Mukthas,
Chiranjeevis, wszyscy przybądźcie i sprowadzimy tu
Swamiego...”

Była to moja nieustanna modlitwa. Modliłam się potem do Matki Durga i Pana Vinayaki.

'...O Panie Vinayaka, proszę przyprowadź
Swmaiego z powrotem...'

Płakałam nieustannie od rana.

'...Jaki jest pożytek z bycia tutaj? Dlaczego tu być? Czy mam
pojechać do Vadakkampatti? Czy mam jechać do Puttaparthi do
Sai Gouri? Czy mam jechać do Shankarankoil albo Aravindanana?'

Amar i Vimala przyszli i pocieszyli mnie. Amar przyniósł zdjęcie dwóch łabędzi, spoglądających na siebie. Powiedziałam: „Dlaczego to?” i zaczęłam płakać i szlochać. Przyszedł Eddy i Yamini, ale moje łzy płynęły bez przerwy.

Medytacja w południe

Vasantha: Dlaczego jestem tutaj? Ty nie przybyłeś. Dlaczego prosiłeś mnie, abym pisała eBooks*?

Swami: Nie mów w ten sposób. Na pewno przybędę.

Vasantha: Jeśli tak jest, wobec tego napisz: „Na pewno przybędę.” Nie musisz pisać daty, ale napisz, potwierdzając, że przybędziesz.

Swami: Napiszę. Wszystko się zdarzy. Nie płacz.

Vasantha: Jaki jest pożytek z tego, że jestem tutaj? Minęły dwa lata, a Ty nie przybyłeś. Nie będę pisać więcej.

...On sprawił, że delikatna dziewczyna cierpiała tak bardzo....

W ten sam sposób, wszyscy na świecie słysząc to, nigdy nie będą darzyć Ciebie szacunkiem. Ci, którzy wierzą we mnie, rugają Ciebie, a ci, którzy nie wierzą, zrugają mnie. Dlaczego pisać? Nie będę tu żyć. Jest to fałszywe życie.

Swami: Uspokój się. Nigdzie nie możesz iść. Ja przybędę.

(*eBooks – książki elektroniczne, tłum.)

Koniec medytacji

Powiedziałam Yamini i Amarowi, co napisałam w pamiętniku i płakałam, płakałam. Jaki jest pożytek z bycia tutaj? Andal mówi Panu Ranganatha:

'...Dlaczego sprawiasz, że cierpię w ten sposób?
Za to świat nigdy nie będzie szanować Ciebie!'

Andal miała zaledwie 16 lat. Ja domagam się usilnie Swamiego przez ostatnie 73 lata. Ci, którzy mnie znają, zdają sobie sprawę z tego, jak bardzo cierpię, myśląc o Swamim i jak bardzo cierpi moje ciało i umysł. W ten sposób wypłakiwałam się. Amar wtenczas powiedział, że pójdzie i poszuka wiadomości od Swamiego. Wrócił szybko z kawałkiem kartki w rękach. Jednak wahał się, czy wejść do środka. Yamini i ja zawołałyśmy go, a on powiedział, że jest to 'ponad pocztą' i dał mi to. Próbowałam czytać wiadomość, ale mogłam przeczytać tylko kilka linijek, ponieważ łzy lały się. Przyszedł SV i przeczytał wszystko. Swami napisał list na moim zdjęciu.

Ile milionów ludzi uratować życzysz sobie
Jak wiele karmy wymazać życzysz sobie
Ile miłości ukryć możesz w formie
Jak wiele współczucia okazujesz światu


Szakthi, Moja Szakthi, oto kim jesteś
Miłości inkarnacją, miłością Awatara Sai
Adi Mula przybył na tę Ziemię, aby spotkać
Swą Adi Szakthi, Jego esencję zaiste

Och Słodka Vasantha
Wiosno życia Mego
Tyś Moim schronieniem jest
Tyś Boską Miłością jest
Och Czyste Istnienie
Kiedy ujrzysz
Żeś kluczem
Boskości Mej
Z Miłością Baba

 

Swami mówi, że pragnę uratować crores (liczba z siedmioma zerami – tlum.) ludzi. Przyjmuję karmę milionów ludzi i życzę sobie przyjąć to na swoje ciało. Dopiero gdy odkupię ich z cyklu narodzin i śmierci, Swami obdarzy wszystkich Mukthi. Jeżeli nie, Sathya Yuga nie przybędzie. Swami pyta, ile miłości jest w tej jednej formie.

'...Swami, ta forma przybyła od Ciebie. To jest tylko
Twoja miłość. Dziwisz się, ile współczucia, ale to też jest
Twoje współczucie. Przybyło ono tylko od Ciebie. Gdyby tak
nie było, jak zstąpiłbyś jako Awatar w obecnej yudze? To
wskutek tego współczucia przybyłeś tu w Erze Kali, w której
żaden Awatar nigdy nie przybywa. Twoje współczucie dla
ludzi Kali jest powodem, że Ty narodziłeś się tutaj.'

Tylko Awatar Sai jest inkarnacją Miłości. Tylko z tego Awatara Sai wziąłeś Miłość, dałeś jej formę kobiety i sprawiłeś, że się urodziłam. Ponieważ urodziłam się z tego ucieleśnienia Miłości Sai, jestem formą Miłości. Ja jestem Szakthi tego Adi Mulam, Jego Szakthi, Jego Pierwotną Mocą. Wszyscy Awatarzy zstępują z Adi Mulam. Jednak Swami nie przybył jako Awatar 'amsa' (aspekt – tłum.), On przybył tu jako Purnam, Totalność. Aby ten Adi Mulam mógł spotkać Swoją Adi Szakthi, przybywa On na Ziemię po raz drugi. Pierwszy Awatar, Sathya Sai był tylko w stanie Świadka i przybył tu, na świat. Teraz przybywa On na Ziemię jako całkowity Awatar Premy, aby mnie spotkać. Jest tak dlatego, ponieważ jestem samą esencją Sai.

Przedtem Swami przybył jak inni Awatarzy dla dobra świata. Jego ponowne przybycie jest inne. Dlaczego nazwał mnie On Swoją esencją? Jego powrót jest Jego zadaniem awatarycznym – dokonanie zmiany Ery Kali na Sathya Yugę. Dlatego zawsze płaczę i szlocham, z powodu nie dającego się znieść oddzielenia od Niego. Uczucia, które powstają dla Niego, wypełniają Stupę i Vishwa Brahma Garbha Kottam. Uczucia te wychodzą i zmieniają świat. Moja Kundalini, jako Stupa i moje serce jako Vishwa Brahma Garbha Kottam przybyły tutaj. Jest to esencja zadania awatarycznego. Z tego powodu Swami powiedział w liście, że jestem Jego esencją. Swami i ja spotkamy się ze sobą, dopiero wtedy wszystko się zdarzy. Dlatego Swami napisał w ten sposób. Potem powiedział On:

'O Słodka Vasantha, Wiosno życia Mego'

Przynoszę nową wiosnę do Kali Yugi. Swami powiedział, że jestem wiosną Jego życia. Stąd też Nowe Stworzenie przybywa jako Vasanthamayam, Będzie tam wiecznie wiosna. Następnie powiedział On:

'Tyś Moim schronieniem jest'

W okresie niebezpieczeństwa, kiedy człowiek nie ma gdzie się zwrócić, szuka schronienia. Ale dlaczego Swami powiedział w ten sposób? Czy jestem Jego schronieniem? Kontemplowałam nad tym. Tylko Bóg jest schronieniem wszystkich, ale dlaczego On powiedział, że ja jestem Jego schronieniem? Gdy kontemplowałam, pojawiła się klarowność. Swami opuścił Swoje ciało. Zadanie tego Awatara nie zostało ukończone, lecz zatrzymane w połowie. To wskutek mojego szlochania i łez przybył On ponownie ze świata niebiańskiego do Garbha Kottam. Następnie wskutek moich łez, szlochania i uczuć, On przyjął formę i udał się do Haridwar. Zatem mówi On, że jestem Jego schronieniem. Ponieważ Swami przebywał w moim pokoju, było to jak schronienie, użył On wyrazu schronienie. Przyprowadzam Swamiego z powrotem swoją Premą. To w moim pokoju Swami przyjął formę uczuć.

'Czysta Boska Miłość, czyste Istnienie'

Wszystko to wskazuje, że przybyłam z Czystej Świadomości. Awatarzy zstępują tylko z Czystej Świadomości. Następnie powiada On:

'Kiedy ujrzysz, żeś kluczem Boskości Mej'

Kluczem Boskości Swamiego jest tylko Mukthi Nilayam. Gdy zobaczę Go, Stupa i Vishwa Brahma Garbha Kottam zaczną funkcjonować. Boskość Swamiego przeniknie całe Uniwersum, czyniąc wszystko nowym. Następnie Swami podpisał na końcu

Z Miłością Baba

Był to Jego pismo. Prosiłam Go przez długi czas, aby dał pisemny dowód. Dopiero teraz napisał mi On prawidłowo, adresując wszystko do mnie, mówiąc o naszym związku i ujawniając, dlaczego przybywa On ponownie. Podpisał On wszystko. Kiedy zapytałam Swamiego o dwa pływające łabędzie, powiedział On: „Oboje wychodzimy z Vishwa Brahma Garbha Kottam i sami płyniemy w Oceanie Samsara Sai.”

Pokazuje to, jak przybywa Nowe Stworzenie. Łabędź jest symbolem czystości i pokazuje, że oboje przybyliśmy ze stanu Czystej Świadomości i wchodzimy we wszystkie serca.

 

 


 

 

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer