Myśl Dnia (15 listopad):

Wszystko istnieje w nas.

Jesteś tutaj

15. PROBLEMY TO RZECZYWIŚCIE ŻYCIE

Polski

Rozdział 15

PROBLEMY TO RZECZYWIŚCIE ŻYCIE

W dniu 7. kwietnia 2013 r. Sai Priya poszła poszukać boskiego przesłania. Swami dał jej list.

Moja kochana Radha, jeżeli będziesz czuła ból, kto
będzie dbał o aszram. Problemy są częścią życia. Ja
prezentuję miłość. Porzuć wszystko. Jestem z tobą.

Love Baba
^^^

Przed 'Love Baba' Swami napisał S i V. Ogromnie cierpię, myśląc o Swamim, zatem moje ciało zostało dotknięte. Tylko Swami rozumie mój ból i dlatego napisał On w taki sposób. Jest to cierpienie wskutek rozdzielenia. Swami pisał codziennie przez ostatnich 5 lat. Ale jak może ucichnąć mój ból poprzez samo pisanie? Dopiero kiedy zobaczę Go, to się skończy. Dał mi On Swoją całą miłość. Jednakże jest to tylko jak pisemne porozumienie. Jeżeli nie poznam poprzez doświadczenie, wobec tego czym to będzie? Swami mówi, że powinniśmy stosować w praktyce nauki Wed i Upaniszad. W przeciwnym razie będzie to tylko wiedza książkowa. Ale to, co On pisuje do mnie, to wiedza 'listowa'. Czy ta wiedza wystarczy? Nie ma bliskości, nie ma dotyku, nie ma rozmowy, ani nie widujemy się. Jeżeli to nie będzie na poziomie doświadczenia, wobec tego co to jest? Jest to tylko wiedza 'listowa'.

Problemy są częścią życia. Tak, to jest prawda. Ale samo moje życie jest problemem. Dlaczego się urodziłam? Co osiągnęłam w minionych 73. latach? Nie otrzymałam ani jednego słowa, ani spojrzenia od Swamiego. Dziś obchodzą Vasantrha Navarathri, ofiarując uwielbienie Matce Durga. Jednakże życie Vasanthy to zawsze Shivarasthri: przez 73 lata tylko łzy, płacz, oczekiwanie, zawód, tęsknota, cierpienie i trudności. Kiedy Vasantham (czas wiosenny) przybędzie w moim życiu?

Swami dał Swoje zdjęcie, na którym daje vibuthi.

 

Na zdjęciu widać tylko Jego rękę . Poprosiłam Swamiego o wyjaśnienie. Powiedział On: „Kiedy przybędę, dam vibuthi wszystkim.” Zdjęcie to było wycięte w formie ośmioboku. Swami przybywa ponownie z Vaikunty i ustanowi Vaikuntę na Ziemi. To pokazuje zdjęcie. Od tego dnia prosiłam Swamiego o vibuthi. Jakiś czas temu Swami dał lekarstwo vibuthi, ponieważ się skończyło, proszę znowu. Dopiero wczoraj Swami dał lekarstwo vibuthi. Lekarstwo, które dał lekarz, jest dla mego ciała. Lekarstwo, które dał Swami, jest dla spokoju umysłu, ale kiedy mój umysł będzie miał spokój?

Swami dał inny obrazek. Widać moją twarz w środku Słońca. Swami dał przedtem podobny obrazek. Na tamtym obrazku widzieliśmy Garudę oraz 14 par oczu. W jednym z rozdziałów napisałam, że Swami przybywa z Nieba na Ziemię, jadąc na Garudzie. W środku obrazka widać formę Swamiego w promieniach Słońca. Na tym obrazku też widać formę Swamiego w promieniach Słońca. Swami powiedział: „Ty jesteś Słońcem Mądrości. Piszesz mądrość, do tej pory nie ujawnioną światu.” Piszę mądrość tak, jak powiedział Swami. Ten najpotężniejszy Awatar przybył tu i ujawnił światu mądrość nieznaną. Wszystko to jest napisane w „Paramatma Satcharita”. Pokazuje On, jak Kali Yuga przechodzi transformację, zmieniając się w Sathya Yugę.

Swami dal stronę z rękopisu, w którym napisałam o Upaniszadach. Napisałam to w 2002 r. Tam napisałam: „Tylko chcę Swamiego.” To jest moja mantra, cel, pragnienie i siła życia. Tylko to jest wyryte w moim umyśle. Jestem w stanie, że nie wiem, ani nie chcę niczego. Kiedy pisałam o Upaniszadach, zrozumiałam znaczenie Atma Vidya i jak dzielić się tym z innymi. Jednak rozumienie to zostało zatrzymane do czasu, póki nie zakończyłam pisania. Potem wszystko zapomniałam. Tylko jedna mantra i jedna forma stale zajmuje mój umysł. Kiedy piszę, rozumiem wszystko. Potem zapominam, co rozumiałam. Jak to jest?

Jest tak dlatego, ponieważ mój umysł, intelekt, chitta, ego, zmysły – wszystko to zostało ofiarowane Bogu. Wszystko połączyło się w Nim. Dlatego nie mam myśli. Gdyby istniały myśli, wówczas zostałoby to wyryte. Ten stan bez myśli jest wyzwoleniem. Myśli są powodem wszelkich samskar. W 2002 r. napisałam o wielu Upaniszadach. Swami pobłogosławił to w Whitefield. Kiedy pisałam „Sai Amrith Leela” w 2009 r., Swami podkreślił wiele fragmentów z Upaniszad, do których dałam dalsze wyjaśnienia. Teraz piszę w taki sam sposób.

Od urodzenia miałam tylko jedną mantrę. Chcę Boga, Chcę osiągnąć Go, chcę poślubić Go. To jest mój cel. Dlaczego to przyszło? Od młodego wieku bałam się śmierci, starości i choroby. Czułam, że istnieje tylko jeden sposób, aby uciec od tego i było to poślubienie Boga. Ale dlaczego pragnę poślubić Boga? Czy wszyscy święci i riszi myśleli o poślubieniu Boga? Dlaczego ja myślałam w ten sposób? Dlatego, że tylko w ten sposób moje ciało może połączyć się w ciele Swamiego. Nie chcę umrzeć jak inni. To ciało nigdy nie umrze; musi ono połączyć się w ciele Swamiego.

Jeśli więc ma to być połączenie się w ciele Swamiego, ślub jest pierwszym warunkiem. Nie chcę połączyć się w Nim póki najpierw nie będzie zaślubin. To jest moja czystość. Matka Sita poślubiła Pana Ramę, ale nie połączyła się w Nim. Rukmini i Sathyabama nie połączyły się w Krysznie. Dlaczego ta myśl przyszła do mnie? Dlatego, że moje ciało nie powinno umrzeć. W tym celu oczyszczam teraz swoje ciało. Ofiarowałam swój umysł, zmysły, chittę, intelekt, ego – wszystko Swamiemu, zatem nie mam myśli. Moje myśli są o Nim. Ten stan bez myśli jest wyzwoleniem. Moje myśli zawsze są skupione na Swamim, co wskazuje na stan Jeevan Muktha.

To, o czym teraz piszę, to Atma Vidya. Człowiek nie może osiągnąć Boga, ucząc się Wed i Wedanty. Jedynie ci, którzy tkwią w czystej prawdzie i którzy zostali nauczeni, aby nie pragnąć radości tego świata, mogą poznać Atmę. Mówią o tym Upaniszady. Nie uczyłam się Wed ani Wedanty. Jak wobec tego jestem w stanie pisać o Upaniszadach? Chcę Swamiego. To jest moje nieugaszone pragnienie. Chcę tylko Jego. Nie chcę niczego na tym świecie ani w Niebie. Nie chcę Mukthi. Nie chcę żadnych mocy. Ponieważ wszystko odepchnęłam, nie mam języka samskara. Dlatego piszę mądrość, do tej pory nie ujawnioną światu. Moja skoncentrowana Prema na imieniu i formie Swamiego otwiera każdą bramę mądrości. Tylko mądrość jest drogą do osiągnięcia Boga.

Napisałam o jednej sloce w 2. rozdziale „Gity”, Sthitaprajna, opisującej stan bez myśli.

Dhayaayato vishyaan Pumsahh
sangas teshuu Pajaayate sangaat
Sanjaayate kaamah Kamaat
krodha Bhiijaayate

Pogrążając się w myślach o przedmiotach zmysłów,
człowiek rozwija przywiązanie do nich. Z przywiązania
przychodzi pragnienie. Z pragnienia wyrasta gniew.

Kiedy ktoś gniewa się, wiele rzeczy się dzieje. Może być zniszczony intelekt, co równa się śmierci. Myśli zostają wyryte w umyśle. Następnie stają się one samskarami. Tylko te samskary odpowiedzialne są na nasze narodziny. Najpierw myślimy o czymś. Myśli te tworzą przywiązanie, z których zaczynają się pojawiać pragnienia. Następnie zaczynamy mieć to, co się lubi i nie lubi. Podążając w ten sposób, człowiek stale rodzi się i umiera.

W moim umyśle nie ma śladów. Rozumiem, ale jednak nie rozumiem. Wiem, jednak nie wiem. Nic nie istnieje w moim umyśle. Nie muszę wiedzieć o niczym. Cokolwiek piszę, natychmiast zapominam. Napisałam o Upaniszadach przed dziesięcioma laty. Jednak nie mogę sobie niczego przypomnieć. O czym napisałam wczoraj, zapomniałam dzisiaj. Nic nie pozostawiło we mnie śladu. Nie ma miejsca na nic, co byłoby wyryte, ponieważ imię i forma Swamiego zajmuje całe moje istnienie. Nie istnieje nic prócz tego. Ja nie jestem, co zatem jest moje? Tylko Swami jest mój. Tylko poprzez pragnienie osiągnięcia Boga, może Go ktoś osiągnąć. Nigdy nie możesz osiągnąć Boga w inny sposób. Ten najpotężniejszy Awatar przybył tu i nauczał nas bardzo łatwych sposobów.
 

 

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer